To są pożegnalne słowa, jakie zawarł w nekrologu po śmierci swojej ukochanej mamy, Jarosław Kaczyński:

„Dla mojego śp. Brata Lecha i dla mnie Najwspanialsza, Najukochańsza, Najlepsza i Niezastąpiona Mama, najlepszy nauczyciel, najlepszy przyjaciel i niezachwiane wsparcie. Pozostała nim także w ostatnich, najtrudniejszych latach życia, po smoleńskiej tragedii, w bardzo ciężkiej chorobie. Dzielnie znosiła cierpienie, spokojnie i z godnością przyjęła śmierć. Pozostała po Niej niemożliwa do wypełnienia pustka. Syn Jarosław”

Czy wy też tak potraficie, szydercy? Nawet jeśli powiecie, że tak, to i tak wam nie uwierzę, tak jak nie wierzę, że ludzie podli i źli potrafią kochać. Jeżeli potraficie drwić z cudzych uczuć i cudzej wrażliwości, jeżeli nie jesteście w stanie uszanować cudzej żałoby, jest oczywiste, że jesteście ludźmi pozbawionymi głębszych uczuć i zwykłej ludzkiej empatii. Empatii, której nie jesteście w stanie okazać w najtrudniejszych chwilach, chwilach, które nie ominą nikogo z nas. Was też. Pomyślcie o tym. Tak na przyszłość.

http://wpolityce.pl/artykuly/45079-dla-mojego-sp-brata-lecha-i-dla-mnie-najwspanialsza-najukochansza-najlepsza-i-niezastapiona-mama